No to zniszczyłem dziś piłkę :( Pani była zła. Teraz się zwinąłem w kłębek chce zniknąć zapaść się pod ziemię ale dziś broiłem aż mi teraz wstyd. Nie znoszę tej windy która mnie budzi o 4.30 ja Pańcię bronię a ta krzyczy żebym nie szczekał to jak mam bronić :( Ale z innej weselszej beczki jem śpię w dzień i w nocy, chodzę na spacery i dobrze się bawię fajnie tu jest z moją Pańcią, starsza Pańcia też fajna jest ale głośno krzyczy aż uszki pękają. Ale dobrze się do niej tulić i też często śpi tak jak ja. Ach życie jak w madrycie dosłownie. Kocham moje Pańcie :)
Mam już prawie półtora roku a nadal nie umiem się nauczyć spać na posłanku nie łobuzować jak pańci nie ma i tak bardzo nie krzyczeć z tęsknoty. A z drugiej strony fajnie jest spać w nogach pańci a czasmi na brzuchu pańcia. Kocham jak mnie głaszczą i dają spać ile tylko chcesz. Nie ma to jak życie w raju ;)